Trudne pytania na Konferencji towarzyszącej targom AGROTECH

targiW czasie odbywających się niedawno (17 – 19 marca) Targów AGROTECH, w których uczestniczymy (ŚIR) jako instytucja rolnicza razem z Krajową Rada Izb Rolniczych od wielu lat, odbyło się także Wspólne Posiedzenie Rad Powiatowych naszej Izby, na które licznie przybyli rolnicy, kadra zarządzająca instytucji z otoczenia rolnictwa oraz inni zaproszeni goście honorowi, wśród których byli wicepremier minister rolnictwa Henryk Kowalczyk, doradca Prezydenta RP Jan Krzysztof Ardanowski i Poseł Czesław Siekierski a także przedstawiciele izb rolniczych z innych polskich województw. Spotkanie poprowadzili prezes Świętokrzyskiej Izby Rolniczej Stanisław Stanik oraz prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz.

Jan Krzysztof Ardanowski wyraził uznanie dla izb rolniczych za mądre i rozważne reprezentowanie rolnictwa. Podkreślił, iż rolnictwo polskie niezależnie od struktury (zróżnicowanej bardzo regionalnie) wymaga ochrony.

targi konferencjaPojawiają się różne pomysły na wykorzystanie przyrody, na żywność do produkcji której nie jest potrzebne rolnictwo. To sztuczne mięso wyhodowane w laboratorium lub owady itp- mówił J.K.Ardanowski. Ta polityka jest zagrożeniem dla rolnictwa europejskiego. Utrzymanie gospodarstw na poziomie wiąże się z postępem technicznym i technologicznym. Nie wszyscy rolnicy będą w stanie temu sprostać. Dotyczy to także w dużym stopniu rolników polskich, którzy muszą wspólnie działać, bo w pojedynkę jest trudno, zbyt trudno. W Polsce jest tradycja braku zaufania do wspólnych działań i trzeba to pokonać, przemóc, tak jak w Zachodniej Europie. Dochody rolników nie muszą pochodzić tylko z rolnictwa, mogą być także z usług okołorolniczych, z rolniczego handlu detalicznego, agroturystyki. Dopłaty są tylko dodatkiem a nie źródłem dochodów. Wielu rolników chce z dopłat zrezygnować, ze względu na wymogi administracyjne, biurokrację. J.K.Ardanowski uważa, że jest to klęska Wspólnej Polityki Rolnej, porażka. Ideologia ekoklimatu jest zgubna dla ludzi. Komisja Europejska wpisuje się w tę ideologię i niestety także Komisarz Janusz Wojciechowski. Nie chroni polskiego rolnictwa ani rolnictwa europejskiego, nie spełnia swojej roli. Polska jako kraj musi zabiegać o swoje sprawy na forum Europy. Sprawczość ministra rolnictwa jest w tej chwili duża, biorąc pod uwagę, że jest wicepremierem, jest większa niż pozostałych 17 ministrów. A izby rolnicze mają ogromny mandat do tego aby integrować rolników. Bezpieczeństwo żywnościowe może zapewnić tylko rolnictwo i nic innego. Na zakończenie wyraził nadzieję, że polskie sprawy dobrze się poukładają. Nie ma dobrej polityki rolnej bez konsultacji i uzgodnień. Polityka rolna powinna być uzgodniona z rolnikami.powit
Wiktor Szmulewicz krótko odnosząc się do wypowiedzi ministra Ardanowskiego powiedział, że jesteśmy jedynym krajem, który przełożył środki z filaru II WPR do filaru I. Przesunięto 30% tych środków i dodano 30% z budżetu. To jest niekorzystne. W ten sposób staliśmy się niekonkurencyjni dla rolnictwa europejskiego. Drugi filar to pieniądze na rozwój, to polityka rolna a my nie mamy w nim pieniędzy. Pierwszy filar to dopłaty. Z drugiego filaru korzystają aktywni rolnicy. Sytuacja ta może spowodować uwstecznienie, zacofanie, kosztem dopłat – ich zwiększenia. Potrzebny jest rozwój w rolnictwie, aktywność, inwestowanie. Trzeba to skorygować, zmienić. Żeby młodzi ludzie chcieli zostawać na wsi muszą mieć perspektywę i stabilizację, nie mogą mieć huśtawki. Trzeba szukać sprzymierzeńców rolnictwa wśród społeczeństwa, także konsumentów, trzeba z nimi rozmawiać, uświadamiać. Teraz przed wyborami jest czas na programy wyborcze, jest to czas kiedy rolnicy powinni pytać o te programy dla rolnictwa i dla wsi.
siekierskiCzesław Siekierski – swoją wypowiedź rozpoczął z perspektywy historycznej. Jako dyrektor FAPA, później poseł RP i europoseł brał udział w negocjacjach i ustalaniu dopłat dla polskich rolników i rolnictwa. Kiedyś były one potrzebne także dla drobnych rolników, żeby mogli przetrwać. Teraz ten czas już się skończył. Obecnie trzeba tworzyć warunki do tego aby rolnik kierował się w swojej działalności rynkiem, żeby produkcja była ukierunkowana na rynek. Powiedział, że podziela pogląd mówiący o złym kierunku Wspólnej Polityki Rolnej. Boli go zróżnicowanie na wsi. Problem organizowania się rolników istnieje od początku. To jest poważny problem, coś poszło nie tak. Jako Polacy mamy myślenie, że wszystko trzeba mieć, każde urządzenie, maszynę i wszystko robić samemu. Rolnicy Zachodni tworzą wspólne przedsięwzięcia i dlatego mają łatwiej. Dopłaty mają u nich drugorzędne znaczenie. Potrzebna jest rozmowa, miedzy rolnikami, także między decydentami i rolnikami, musi być współpraca, uzgodnienia. Potrzebna jest korekta WPR. W przyszłości środki z II filaru powinny być silniejsze, powinny dawać stabilizację, wsparcie produkcji. Pewne rzeczy można przesunąć, zweryfikować w WPR, te które obecnie źle służą rolnikom polskim. Poseł Cz. Siekierski powiedział także, że po płatności trzeba sięgać, nie trzeba z nich rezygnować, ponieważ się należą.
Wicepremier Henryk Kowalczyk rozpoczął swoje wystąpienie od najważniejszego obecnie w rolnictwie problemu czyli sprzedaży zbóż i ich ceny. Powiedział, że rząd zaplanował pomoc dla rolników w postaci trzech mechanizmów. Po pierwsze są to dopłaty, w zależności od położenia geograficznego. Jak poinformował wysokość dopłat będzie uzależniona od odległości danego województwa od portów, ponieważ ta wpływa na cenę zbóż.
Najwyższe będą więc dopłaty dla rolników z województw graniczących z Ukrainą, w których sytuacja jest najtrudniejsza: podkarpackiego i lubelskiego. Tam rolnicy będą mogli otrzymać 250 zł do sprzedanej tony pszenicy. W województwach: małopolskim, świętokrzyskim, mazowieckim, podlaskim rolnicy otrzymają dopłatę 200 zł. Rolnicy z pozostałych województw otrzymają 150 zł. Drugi mechanizm to dopłaty do transportu. Także kredyty preferencyjne, z dopłatą dla rolników, możliwość stawiania silosów zbożowych, hal magazynowych z dopłatą do tej budowy. Premier Kowalczyk stwierdził, że zdaję sobie sprawę z tego, że problem zbożowy może się pogłębić po żniwach na jesieni.
Jeśli chodzi o Wspólną Politykę Rolną to H.Kowalczyk zwrócił uwagę na to, że płatności bezpośrednie obowiązuje tzw. polityka „Zielonego Ładu”. Część udało się zablokować. Część płatności jest w postaci ekoschematów, 25% płatności. Trzeba po nie jak najwięcej sięgać – mówił wicepremier. Podkreślił, że doradztwo rolnicze jest nakierowane na pomoc rolnikom a wnioski będą wypełniane bezpłatnie. Ten koszt wzięło na siebie ministerstwo. Wnioski trzeba już wypełniać, żeby potem nie było spiętrzenia. Warto także ubiegać się o środki z powodu spełnienia warunków na „Dobrostan zwierzą”, gdzie są znaczące dopłaty. Wkrótce zostanie uruchomiony II filar, m.in. Młody rolnik” już w maju. Będą także dopłaty do paliwa rolniczego i materiału siewnego. Następnie obecni na sali rolnicy, delegaci z rad powiatowych ŚIR zadawali pytania skierowane do wicepremiera. Byli oburzeni z powodu strat w swoich gospodarstwach, jak mówili ogromnych strat spowodowanych złą polityką rządu w związku z transportem ukraińskiego zboża przez nasz kraj, gdzie rząd nie zadbał o to aby pobierać kaucję, którą transportujący odbierałby przy opuszczaniu naszego kraju. To zabezpieczałoby nasze interesy, interesy polskich rolników. kowalczyk

Następnie wicepremier H.Kowalczyk odpowiadał na pytania z sali, które zadawali rolnicy, delegaci rad powiatowych ŚIR. Przedstawiamy najważniejsze z nich:


Pytanie (rolnik Mariusz Wawrzyło Rada Powiatowa ŚIR w Jędrzejowie ): Nie czuje Pan rolnictwa, nie powinien Pan pełnić funkcji ministra rolnictwa. Nie słuchaliście ostrzeżeń o tym, że zboże jest wwożone do kraju. Moje gospodarstwo straciło ok. 200 tys. złotych przez to zboże
H.Kowalczyk: Ja mam poczucie, że dobrze spełniam swoją funkcję. To jest bardzo trudna sytuacja w obliczu wojny, dla większości z nas niewyobrażalna. Nikt z obecnych tu na Sali nie pamięta wojny u nas. Tam giną ludzie, bliscy, dzieci, niszczone jest minie, dorobek pokoleń. Musimy być solidarni, Ukraińcy walczą także w obronie naszej granicy.


Pytanie (Artur Konarski rolnik przewodniczący Komisji Rolnictwa Sejmiku Woj. Śiętokrzyskiego): Nie wierzę w wiele rozwiązań, o których Pan mówił. Jeżeli problem nie zostanie rozwiązany kompleksowo to rolnicy wyjdą na ulicę. Ja straciłem 250 tys. złotych na zbożu w gospodarstwie. Mam milion zadłużenia. Boję się tego, że znowu będę musiał wyjechać do pracy zagranicę, żeby spłacać kredyty, tak jak to było w latach dziewięćdziesiątych. Dlaczego rząd nie dopilnował tych spraw?
H.Kowalczyk: To była wspólna decyzja państw Unii Europejskiej, podjęta w marcu ubiegłego roku. Tam giną ludzie. Gdybyśmy mieli w tym miejscu wojska rosyjskie też byśmy inaczej mówili. Skutki ekonomiczne ponosimy jako kraj dozbrajając się, pomagając Ukrainie, także duże zakłady i rolnicy. Nie żyliśmy i nie żyjemy w takich czasach, trudno to ocenić. Ta decyzja o bezkontyngowym przewozie artykułów spożywczych z Ukrainy obowiązuje do 6 czerwca. Jaka będzie decyzja po tym czasie nie wiadomo. To będzie wspólna decyzja państw UE. Wg mnie należy te decyzje ograniczać.


Pytanie (rolnik Leszek Zasuń przewodniczący Rady Powiatowej ŚIR we Włoszczowie): Kto jest odpowiedzialny za sprowadzanie zboża do Polski? Kto jest odpowiedzialny za sprowadzanie masła i doprowadzenia do spadku cen mleka?
H.Kowalczyk: Niestety ceny mleka w okolicy 3 złotych, to są skutki, że spowodowano spadek cen produktów mlecznych. To jest powód, nie ma innych mechanizmów. Sytuacja rynkowa w całej Europie jest podobna.

Pytanie (rolnik Stanisław Stanik prezes Świętokrzyskiej Izby Rolniczej): Średnia powierzchnia gospodarstwa w województwie świętokrzyskim to 6,4 ha. Czy rząd planuje jakąś politykę regionalną?
H.Kowalczyk: Polityka regionalna ma wspierać nowe gospodarstwa, będą wspierane. W ostatnich latach zdecydowana większość środków trafia do gmin małych a nie do miast. Świętokrzyskie jest w pakiecie tzw. ściany wschodniej.


Pytanie (rolnik Edward Zając Rada Powiatowa ŚIR we Włoszczowie): Jestem hodowcą trzody chlewnej. W związku ze zmianą przepisów dotyczącymi hodowli trzody i ich liberalizacją dla drobnych hodowców chciałem zaznaczyć, że zasady dotyczące bioasekuracji powinny dotyczyć wszystkich i być dla wszystkich jednakowe. Spowoduje to problemy w hodowlanych gospodarstwach i straty w pogłowiu oraz finansowe.
H.Kowalczyk: Przyznaję, że jest to rozwiązanie ryzykowne ale ma zachęcać do zwiększania hodowli.


Pytanie (rolnik anonimowo): Ceny nawozów ciągle rosły, obecnie ceny się utrzymują na stałym poziomie, nie spadają, a zakłady je produkujące dostają dofinansowanie. Coś tu nie gra, z jakiego powodu dostają to dofinansowanie?
H.Kowalczyk: Nie wiem dlaczego „Azoty” nie obniżyły jeszcze ceny. Mam nadzieję, że będzie to trwały spadek. Na pewne obniżki, dopłaty muszą być zgody Komisji Europejskiej. Mamy także dostęp do wspólnego rynku, mamy nadwyżkę eksportu nad importem ok 90% i to jest ogromną korzyścią.

Ze względu na pośpiech, wicepremier już nie mógł dłużej pozostać, w związku z tym konferencja została zakończona a rolnicy obecni na niej, przedstawiciele ŚIR pozostałi z niedosytem i rozczarowaniem, że nie mogli zadać kolejnych pytań.


Zanotowała: Ewa Borycka gł. specjalistka w Biurze ŚIR OT/w Sandomierzu

MINISTERSTWO ROLNICTWA I ROZWOJU WSI Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Agencja Rynku Rolnego Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Świętokrzyski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach Krajowa Rada Izb Rolniczych Centrum Doradztwa Rolniczego Pierwszy Portal Rolny Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych Fundacja Programów Pomocy Dla Rolnictwa logo_federacja_2