Zima
Nie od dziś wiemy, że to wieś jest miejscem gdzie obrzędowość i kultura ludowa jest kultywowana, choć niewątpliwie w coraz mniejszym zakresie. I nie chodzi o to aby na wsi były domostwa rodem ze skansenów ale raczej o zachowanie tych elementów kultury jako swoistego źródła tożsamości regionalnej i tradycji.
Zatem nie wyzbywajmy się tych pięknych obrzędów i tradycji ale pieczołowicie je pielęgnujmy i pokazujmy kolejnym młodym pokoleniom aby wiedzieli i pamiętali skąd są.
Zimowy cykl świętowania zaczyna się od adwentu. W kościele katolickim odbywają się roraty, jako msza poranna wotywna z lampionami ku czci Maryi. Przesilenie dnia z nocą, Boże Narodzenie, następnie Nowy Rok i Święto Trzech Króli. Okres od Bożego Narodzenia do Trzech Króli nazywano Godami, już mało kto o tym pamięta. Przesilenie zimowe, czyli okres Bożego Narodzenia w kulturze ludowej to moment przełomowy, otwierał nowy rok słoneczny i wegetacyjny. Okres ten obfituje w zwyczaje o bogatej symbolice, które wyrażają troskę o zdrowie, urodzaj, pomyślność i dostatek. Pojawiały się też wątki zaduszkowe, które mają korzenie w słowiańskim kulcie przodków.
Wigilia Bożego Narodzenia to dzień obfitujący w zwyczaje o najdawniejszym rodowodzie. Odznacza się szczególną rodzinną i tajemniczą atmosferą a także szczególną wyjątkową oprawą. Należało dbać aby ten dzień upływał w spokoju, zgodzie i zaplanowane czynności przebiegały harmonijnie. Należało wstać wcześnie rano aby zachować energię i dobre samopoczucie. W ciągu dnia trwały ostatnie przygotowania do wielkiego święta. Kulminacyjnym momentem dnia była wieczerza wigilijna, którą gospodynie przygotowywały w przystrojonym słomą i gałązkami iglastymi pomieszczeniu – izbie. Wspólne spożywanie wieczerzy to moment zjednoczenia domowników i wszystkich siedzących wokół stołu. Zwykle sygnałem do rozpoczęcia postnika było pojawienie się pierwszej gwiazdki, symbolizującej Gwiazdę Betlejemską. Wigilię rozpoczynało się podzieleniem się opłatkiem i życzeniami. Atmosfera była podniosła, zwykle spożywano w ciszy oraz wspominano zmarłych. Potrawy wigilijne były postne a przez cały dzień spożywano tylko suchy chleb i wodę lub poszczono nie jedząc w ogóle. Liczba dań w chłopskich rodzinach była zależna od zamożności. Najczęściej było to 7 lub 9 potraw składających się z płodów ziemi: kapusty, grochu, fasoli, kasz, owoców, orzechów, grzybów, ryb, maku, miodu. Zwyczajowo należało spróbować każdej potrawy, co miało zapewnić obfitość pożywienia w roku następnym.
Przy stole wigilijnym odbywały się wróżby mówiące o urodzaju i pomyślności w gospodarstwie w nowym roku. Praktykowano też wróżby matrymonialne, dotyczące zdrowia czy pogody. Po skończonej wieczerzy odwiedzano zwierzęta w zagrodzie, którym zanoszono „kolędę”, czyli specjalny kolorowy opłatek i jeśli zostało, trochę wigilijnych potraw oraz siano. Gospodarze odwiedzali także drzewa owocowe, które obwiązywano powrósłem i zaklinano aby rodziły. Śpiewano kolędy a następnie rodzina udawała się na pasterkę. Pierwszy dzień Bożego Narodzenia upływał niezwykle uroczyście, nie wolno było niczego sprzątać ani gotować, nie mówiąc już o szyciu, rąbaniu drewna czy myciu naczyń. Po przyjściu z kościoła spożywano świąteczny posiłek. Unikano wszelkiego hałasu aby nie zakłócać święta. Drugi dzień to Święto Św. Szczepana. W kościele święcono owies, którym w drodze powrotnej obsypywano panny na wydaniu. Wytłumaczeniem tego procederu było upamiętnienie męczeńskiej śmieci Św. Szczepana, który był ukamienowany. Ponadto poświęcone ziarno dosypane do ziarna siewnego miało zapewnić urodzaj i bogactwo, czyli dobre plony.
Na Nowy Rok przybywa dnia na „barani skok”. Wierzono, że jaki będzie ten dzień taki będzie cały rok. Dbano więc o wczesne wstawanie i grzeczność wzajemną. Nie należało się kłócić ani płakać. Zwracano także uwagę na to kto przychodził do domu jako pierwszy, jeśli kobieta nie wróżyło to dobrze, jeśli mężczyzna wróżyło to powodzenie i dobry rok. Wróżono także o pogodzie i urodzaju. Oczywiście każdy obowiązkowo uczestniczył we mszy św., z której pospiesznie wracano aby zapewnić sobie dobro i pomyślność. Zabawy na przełomie roku czyli sylwestrowe w Polsce zaczęto obchodzić dopiero w XIX wieku. Na wsi wieczór ten był trochę podobny do wieczerzy wigilijnej.

Natomiast bardzo wesoło obchodzone było Święto Trzech Króli, zwane także szczodrym. To był czas obdarowywania i odwiedzin sąsiedzkich i rodzinnych. Po wsiach wędrowały grupy kolędników z szopką, aniołem, diabłem, trzema królami ( lub jednym) i różnymi maszkarami. Dla wszystkich przybywających gości gospodynie wypiekały specjalne bułeczki lub rogale zwane Szczodrakami. Tego dnia nie skąpiono także jałmużny.
Ewa Borycka – gł. Specjalistka ds.agroturystyki i wgd
Opracowanie na podst. doświadczeń własnych oraz Kalendarza wydanego przez Muzeum Wsi Kieleckiej 2017

